Kryminał na majówkę - recenzja książki "Woda wiecznej młodości" Donny Leon

Woda wiecznej młodości to najnowszy tom cyklu o komisarzu Guido Brunettim. Tym razem z deszczowej Wenecji wyjaśnia on zagadkę tajemniczej śmierci sprzed kilkunastu lat. 

Sprawa, jaką na prośbę przyjaciółki rodziny zajmuje się komisarz, jest pełna niedopowiedzeń. Okazuje się, że przed laty policjanci nie byli w stanie ustalić, czy w ogóle doszło do morderstwa. Wracająca do domu dziewczyna wpadła wówczas do kanału. Życie uratował jej miejscowy pijak, który najpierw twierdził, że widział, jak ktoś wpycha ofiarę do wody, jednak gdy wytrzeźwiał oznajmił, że niczego nie pamięta. 
Uratowana Manuela również nie była w stanie wyjaśnić, jak doszło do zdarzenia, gdyż pod wpływem niedotlenienia jej mózg został uszkodzony. 

Wobec takich faktów sprawa wydaje się początkowo nie do rozwiązania. Brunetti nie byłyby jednak sobą, gdyby nie zaczął dociekać, sprawdzać, węszyć, angażując do pomocy kilka innych osób. 
Gdy na jaw zaczynają wychodzić różna fakty sprzed lat, komisarz po nitce dociera do kłębka. Nie jest to jednak łatwe, gdyż po drodze piętrzą się różne przeszkody i kolejne zagadki. 

Donna Leon, powołując do życia postać Guida, stworzyła nie tylko cykl o kryminalnych sprawach, ale i ciekawą serię obyczajową. Mamy bowiem okazję równolegle ze śledztwem poznawać prywatne życie Brunettiego i jego kolegów po fachu. Poza tym w tle pojawiają się różne wydarzenia społeczne i polityczne, które mają mniejszy lub większy wpływ na losy głównych postaci. 

Bardzo lubię takie połączenia, które są typowe również dla innych uznanych twórców prozy kryminalnej; moim zdaniem, celują w tym przede wszystkim Andrea Camilleri i Hakan Nesser. 
Donna Leon w niczym im nie ustępuje, wprowadzając – podobnie jak wymienieni pisarze – specyficzny klimat, w którym groza kryminalnych wątków przeplata się z elementami codziennego, rodzinnego życia. 

Dodatkowym atutem były dla mnie sugestywne opisy potraw z kuchni śródziemnomorskiej. Niby nic wielkiego, ale podczas lektury moje kubki smakowe były tak pobudzone, że musiałam zafundować sobie chociaż namiastkę opisywanych dań w postaci spaghetti z suszonymi pomidorami i bazylią:) 

Czyta się Wodę wiecznej młodości bardzo szybko, gdyż akcja jest wartka, a odbiorca chce jak najszybciej poznać finał. Ten okazuje się zaskakujący, czyli każdy miłośnik kryminałów powinien być usatysfakcjonowany. 
Jednocześnie lektura zachęca do sięgnięcia po inne książki autorki. 

BEATA IGIELSKA 

Książka "Woda wiecznej młodości" Donny Leon ukazała się 18 kwietnia 2018 r. nakładem Wydawnictwa Noir sur Blanc

Beata Igielska

Beata Igielska

50 lat Lubuskie
234 artykuły 52 komentarze
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 1 maja 2018 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło