Literatura

Premierowo o nowej książce Aleksandry K. Maludy "Wojenni kochankowie"

Wojenni kochankowie to trzeci tom cyklu Cień od wschodu, jednak można też czytać książkę jako odrębną całość. A robi się to jednym tchem!


Przyznam, że czekałam na tę powieść z niecierpliwością. Po pierwsze bardzo chciałam poznać dalsze losy bohaterów, po drugie jestem zachwycona prozą Aleksandry Katarzyny Maludy. Autorka pisze ujmującym, gawędziarskim stylem, barwnie, plastycznie, a jednocześnie lekko. Widać też od razu, że świetnie zna historię i potrafi ją wykorzystać jako tło wydarzeń, w dodatku dbając o szczegóły. 

Historia niezmiennie wpływa w całej trylogii na życie ludzi, często stawiając ich przed trudnymi wyborami albo pozbawiając możliwości decydowania o sobie. W Wojennych kochankach to pierwsza wojna światowa i rewolucja bolszewicka wywracają świat do góry nogami, przekreślają plany bohaterów, nieraz wymagają od nich zmian, o jakich wcześniej nawet by nie pomyśleli. I wojna, i rewolucja ukazane są tu jako niszczące siły, których ofiarami padają nie tylko żołnierze, ale i cywile. Nie mają też nic wspólnego z wyobrażeniami o wielkiej przygodzie i wzniosłych ideałach – o czym boleśnie przekonują się niektóre postacie. 

Bardzo ciekawy jest też w powieści wątek miłosny. Uczucie między młodziutką Irenką i Jędrkiem musi obfitować w burzliwe momenty, gdyż jego wrogiem staje się i wojenna zawierucha, i zazdrosny o dziewczynę przyjaciel rodziny. 
Największą zaletą jest nieprzewidywalność rozgrywającej się w Warszawie i w Rosji akcji, dzięki czemu czytelnik niezmiennie trzymany jest w napięciu. 

Nie sposób nie wspomnieć o kreacjach postaci, które są kolejną zaletą. Zadziorna i zbuntowana Irenka od razu podbiła moje serce (jestem pewna, że nie tylko moje). Są tu i pozytywni, i negatywni bohaterowie, są i tacy, którzy przechodzą wewnętrzną przemianę, jaka zadziwia ich otoczenie i odbiorców. Oprócz fikcyjnych sylwetek mamy autentyczne, znane z historii postacie, do których należy np. Feliks Dzierżyński. 
W dialogach często pojawia się też Józef Piłsudski – przy okazji czytelnik może poznać stosunek bohaterów do jego decyzji i działań. 

Czyta się Wojennych kochanków z ogromną przyjemnością, aż chciałoby się, by książka miała kolejne dwieście siedemdziesiąt stron... 


Może autorka dopisze dalszy ciąg i z trylogii powstanie tetralogia? Bardzo chętnie sięgnę po kolejny tom, bo z doświadczenia wiem, że proza Aleksandry Katarzyny Maludy jest po prostu ciekawa, mądra, dojrzała i ujmująca (jest w niej też miejsce na odrobinę poczucia humoru). Zostawia po sobie niezapomniane wrażenia – treść nosi się w sobie długo po odłożeniu książki na półkę. 

 

BEATA IGIELSKA 

Książka Aleksandry Katarzyny Maludy "Wojenni kochankowie" ukazała się 10. października 2018 r. nakładem Oficyny Wydawniczej RYTM

 

Beata Igielska

Beata Igielska

Lubuskie
455 artykułów 57 komentarzy
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
G.S.
G.S. 3 listopada 2018, 19:46
Bardzo ciekaw recenzja.
przysłano: 18 pazdziernika 2018 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca