Literatura

XVI Chojnicka Noc Poetów i... wierszyk nieskromnego kierowcy.

Werdykt Ogólnopolskiego Konkursu Jednego Wiersza

XVI Chojnickiej Nocy Poetów:

 

I miejsce przyznaliśmy utworowi „Taki byłem” autorstwa Miłosza Anabell z Warszawy - przedstawiał werdykt Karol Maliszewski, przewodniczący jury. - II miejsce należy do Czesława Markiewicza z Zielonej Góry za wiersz „Zacne życie”. III miejsce jury przyznało wierszowi „Okolica: trzy przystanki i jesteśmy w domu” Pawła Kaczorowskiego z Sulęcina. Trzy równorzędne wyróżnienia otrzymali: Bernadetta Korzeniewska z Chojnic z „Mona Lisę Socjalizmu”, Ewa Radomska z Wrocławia („co dalej?”) oraz Henryk Urbanek z Katowic („Być wojownikiem słońca”). Ponadto przyznano dwie nagrody za wiersze nawiązujące do wartości chrześcijańskich -(„Otwarta antologia zamordowanych rosyjskich pisarzy”) Piotra Macierzyńskiego z Łodzi oraz („Stróże światła przebijają się przez mgłę”) Lesława Wolaka z Jeleniej Góry.

 

 

źródło:

 

http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/Poezje-wysmagal-deszcz-/1933

 *

 

Ponieważ rzadko publikuję wiersze, szczególnie w Internecie, postanowiłem zrobić to przy okazji ogłoszenia powyższego werdyktu. Szczególnie, że przy tejże okazji przypomniano mi skąd pochodzę, ale i z powodu innych jeszcze o k o l i c z n o ś c i...

 

 

„Okolica: trzy przystanki i jesteśmy w domu.”

 

                                                                                                 Joannie S.

przystanek I: okolica

 

Ta okolica jest nieskończona, jak pętla czasu i słów, kiedy zostajesz w domu sam na sam     z dzieckiem, albo stajesz się dzieckiem z pustego domu. sam w pustym domu z dzieckiem: popadasz w sprzeczność z ósmym przykazaniem i świat zmienia się w supeł. przywiązuję się. uczysz mnie pokonywać w sobie tę odległość.

 

 

przystanek II:  wśród

 

Nosisz mnie nad ziemią, żebym się nie zapadł. coś się dzieje z grawitacją, bo już nie czepia się nóg ani znaczeń: nogi nie są, nogi niosą. świat przybiera postać słów nie do wymówienia, unosi głos i wyje ze szczęścia. wstyd nawet myśleć, że cię nie rozumiem, ale jak inaczej pozbyć się ciężaru jeśli nie bez słów: siedzisz na gołej ziemi, która się obraca,  siedzę goły na ziemi i się z nią obracam. wokół własnej osi: wśród.

 

przystanek III: podwórko

 

I wreszcie traf, w pobliżu ląduje stacja nadawcza wschód zachód przez podwórko.  śnię stukot słów: bezsenna noc jest bezcenna, bezcenna noc jest bezsenna. chwytam się tego  dźwięku jak huśtawki i bujam między mną a sobą: strukturalny przekrój przez nas obu, koniunkcja znaczeń i elizja nazw, świat zwinięty w ósemkę: dziecinny telefon z kawałka sznurka i dwóch puszek. potem już tylko cisza pustego domu, kiedy zanikasz i już nie czuję zasięgu. nie łapie cię żaden konkret.

 

 

epilog:

 

Żadne słowo nie sięga w nieskończoność.

 

Paweł Kaczorowski ( Sulęcin/Wrocław)

 

Redakcja

Redakcja

26 z Internetu
7925 artykułów 1719 tekstów 70 komentarzy
Wywrota.pl to interdyscyplinarny serwis społecznościowy zajmujący się kulturą. Jest jednym z pierwszych portali kulturalnych w polskim Internecie – działa od 1998 roku. W tym czasie otrzymał wiele prestiżowych nagród, m.in.: Papierowy Ekran…


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Dominika Ciechanowicz
Dominika Ciechanowicz 9 sierpnia 2010, 02:12
Nieskromny kierowca niech to może w jakieś inne miejsce wklei? Bo newsy to chyba mało kto czyta...
Joanna
Joanna "Tussi" Szafraniec 9 sierpnia 2010, 16:12
Oooo, dobrze, że wkleiłeś. Odsłoniłeś siebie... odrobinę. Wiersz wart nagrody i chwili zadumy. Jeszcze raz gratuluję i życzę kolejnych sukcesów.

Sulęcin? A nie był Wrocław? :)
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski 9 sierpnia 2010, 18:58
Odwrotnie Tussi, był Sulęcin a jest Wrocław, a swoją drogą - już po raz kolejny jestem przypisywany mojemu rodzinnemu miasteczku, a to m.in. za przyczyną pojawienia się na scenie literackiej innego Pawła Kaczorowskiego - z Łodzi; Sulęcin z łodzią się nie kojarzy a Wrocław chyba tak.:) Komiczne sytuacje się mnożą: dostałem gratulacje za jego Laur w Inowrocławiu; w tomiku pokonkursowym Euterpe na Wichrowym Wzgórzu nasze wiersze sąsiadują ze sobą i zebrałem "burę" od mojej zrozpaczonej mamy, która była pewna, że to ja wypisuje te świństwa o Maryi Dziewicy... :) Komiczne jest też to, że póki nie wysyłałem wierszy na konkursy - nie miałem sobowtóra, a właśnie kiedy znowu zacząłem ( po latach) brać udział w turniejach i coś tam wygrywać - nagle pojawił się ów tajemniczy imiennik...
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski 9 sierpnia 2010, 19:00
Domka, dzięki za kopa. :)
Joanna
Joanna "Tussi" Szafraniec 9 sierpnia 2010, 19:17
:)
Zapewne obaj macie swój charakterystyczny, indywidualny styl pisania oraz swoje własne doświadczenia, emocje i wrażliwość, a to trudna rzecz do powtórzenia. Na szczęście.
A do wiersza wracam... chyba o tym jeszcze napiszę... chyba w kuluarach... :)
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 9 sierpnia 2010, 19:41
gratulacje :)
Figa
Figa 9 sierpnia 2010, 23:04
Oj tak, nie da się skopiować twojego stylu. Paweł Kaczorowski II pewnie o tym wie doskonale, jak jak jurorzy. Gratuluję!
Olivia B.
Olivia B. 9 sierpnia 2010, 23:07
Gratuluję nagrody i przede wszystkim wiersza. :)
Krystian T.
Krystian T. 9 sierpnia 2010, 23:38
ten wiersz gnębi mnie w pozytywnym sensie i chyba będę musiał tu powrócić, żeby zinterpretować. al najpierw gadu-gadu musi zamilknąć. ;)
przysłano: 8 sierpnia 2010 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca