Literatura

„Antypapież” już w księgarniach

Najbardziej kontrowersyjny tytuł na polskim rynku wydawniczym ostatnich lat!

 

 

Jan Paweł II – Wielki Polak? Wielki Nauczyciel? Wielki Autorytet? Autorytet – ale dla kogo? A może tylko papież-przedstawienie, papież-wizualny? Tomasz Piątek z brawurą pisarza i felietonisty, a jednocześnie z zaangażowaniem wierzącego protestanta atakuje nauczanie polskiego papieża, i przede wszystkim medialny spektakl wokół jego osoby. Czy w Polsce można już krytykować Jana Pawła II?

 

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, zapewne nieco znużona/znużony jesteś nieustannym odmienianiem przez wszystkie przypadki imienia Jana Pawła Drugiego i tytułu Ojca Świętego.


Mimo to proponuję, żebyś wspólnie ze mną przyjrzała/przyjrzał się tej białej postaci. Może się okazać, że o tym demiurgu, który tak głęboko zaingerował nawet w nasze osobiste sprawy, nie wszystko jeszcze wiesz. Jeśli chcesz walczyć z bałwochwalczym kultem Wojtyły, znajdziesz tutaj argumenty. Jeśli masz sentyment do papieża, to będziesz mogła/mógł sprawdzić siłę tego uczucia.


Tomasz Piątek


O AUTORZE


Tomasz Piątek (1974) – pisarz, publicysta, felietonista „Krytyki Politycznej”. Protestant. Ukończył lingwistykę na Universita' degli Studi di Milano. Pracował jako dziennikarz w „Polityce”, RMF FM, „La Stampa”, Inforadiu, Radiostacji, współtworzył Kino Polska, był też copyrighterem i ekspertem psycholingwistą. Publikował felietony w miesięczniku „Film” i w „Życiu Warszawy”. Autor m.in. opartej na własnych doświadczeniach głośnej powieści Heroina. Jego Pałac Ostrogskich był w finale Nagrody literackiej Nike (2009). W 2010 za Węża w kaplicy otrzymał nominację do Paszportów Polityki.

 

„Antypapież”
Tomasz Piątek

Projekt okładki i ilustracje: Hanna Gil-Piątek
Okładka: miękkaLiczba stronic: 104
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2011


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 27 kwietnia 2011, 20:25
No ciekawe, czy to tylko kolejna pogoń za sensacją i próba wybicia się w górę od kogoś sławnego-trampoliny? Można sobie wyznaczyć misję ratowniczą, otworzyć ludziom oczy na to, w co wierzą. Tylko po co? Ja się zastanawiam, czy kiedy wszystkie białe legendy zabarwimy atramentem, to będziemy mieli jeszcze w co wierzyć? I czy wszystkiego można tak po prostu dotknąć?
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 28 kwietnia 2011, 12:22
Jeżeli książka jest atakiem na kościół (instytucję) - to nie będzie niczym szokującym. Jeżeli jednak dotknie Kościół i autorytety - cóż, tutaj może zaboleć. W zależności oczywiście od tego, co zechce, i jak zechce, przekazać czytelnikowi autor. Jeżeli będzie to robić w stylu "demaskatora" Grossa, to ja podziękuję. Niech łatwowierny plebs ufa szalonym demiurgom.

Na dzisiejszy dzień patrzę przychylnym okiem na pozycję.
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski 7 maja 2011, 10:08
Jeśli ta zapowiedź wzbudziła w Was, Drodzy moi, takie zainteresowanie to proponuję Wam jeden egzemplarz do zrecenzowania. :)

Macie czas na kontakt do końca tygodnia. Chętnych jest oczywiście bez liku.
przysłano: 20 listopada 2010 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca