20 lat Wywroty

Nie zawsze udane początki. „Ludzie i miejsca” Instytutu

Ludzie i miejsca to pierwsza płyta już od dłuższego czasu istniejącego wrocławskiego Instytutu. Znajduje się na niej 12 utworów utrzymanych w indie rockowym klimacie, a całkowity czas ich trwania wynosi niecałe 52 minuty.

Już od pierwszego spojrzenia okładka płyty intryguje i zaciekawia. 

 

Niestety jeśli chodzi o muzykę, to nie wzrok jest zmysłem najważniejszym. Po wysłuchaniu płyty trudno sobie przypomnieć utwory, jakie na niej były. W pamięci zostaje co najwyżej jedna (Nożownicza), a właściwie to sam jej początek, bo zaczynająca się od nietypowych słów. Jednak jej dalszy ciąg też wpada w… niepamięć. Tak samo jak tytuł i melodia.

 

Z każdym kolejnym wysłuchaniem płyta zyskuje w naszych uszach coraz więcej, ale jest pewna granica, ponad którą na pewno się nie wzniesie. I ta granica nie jest zbyt wysoka. Okładka nadal podoba się bardziej niż dźwięki, ale może trzeba posłuchać po prostu jeszcze dłużej i jeszcze więcej? Nie w przypadku Ludzi i miejsc.

 

Wszystkie piosenki są utrzymane w tej samej konwencji. Muzyczna sztampa zabija wszystko. W przypadku wielu zespołów niebanalne teksty ratują gorsze dźwięki; czasami dobra melodia ratuje nudny, grafomański tekst. W przypadku tej płyty kiepski podkład muzyczny sprawia, że nie tylko przekaz, ale i sam wokal zostaje całkowicie przyćmiony. A szkoda, bo to głosy z ogromnym potencjałem.

 

Wojciech Adasik, Piotr Iwaszko, Dawid Pępkowski i Witold Hrycyk – tych 4 panów to obiecujący skład na polskim rynku, ale czuję, że dotychczasowymi utworami nie zdziałają wiele w muzycznym świecie. Może jednak z każdym kolejnym kawałkiem będzie coraz lepiej i niedługo zrobi się o nich głośno? Poczekamy, zobaczymy… Ups! Usłyszymy!

 

© Karolina Jamrozik

 

Instytut, Ludzie i miejsca

Luna Music, 2012

 

Lista utworów:

 

1. Machina
2. Śmierć frajerom
3. Urodziny
4. Lili
5. Numer dwa
6. 78
7. Dla potłuczonych
8. Ludzie i miejsca
9. Daleko od OK
10. Nożownicza
11. Z tak pięknych nazw
12. Mur

 

-------------------------------------------

Powyższa recenzja przynależy do projektu Wywroty – Recenzencka Młodzieżówka Wywrotka, w którym nastoletni Wywrotowcy pod opieką Redakcji ćwiczą swoje umiejętności pisarskie. Prosimy zatem o wyrozumiałość oraz o uwagi i porady dla naszych początkujących recenzentów. 

 

Młodzieży! Do dzieła! Wszystkich chętnych proszę o przesłanie próbki tekstu (recenzja dowolnej książki; długość: 1 str. kartki a4) na adres: redakcja@wywrota.pl Zasada jest prosta: my Wam dajemy książki, Wy piszecie, a potem wspólnymi siłami dłubiemy w tekście. 

 

Głównym opiekunem RMW jest Michał Domagalski. 

 

Masz ochotę również wziąć udział w projekcie Wywroty: Recenzencka Młodzieżówka Wywrotka? Zajrzyj: tutaj.

Karolina Jamrozik

Karolina Jamrozik

21 lat Poznań
9 artykułów 2 komentarze
bierze udział w projekcie Recenzencka Młodzieżówka Wywrotka


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Anastazja
Anastazja 30 lipca 2014, 09:20
nieprawda! Jestem zupełnie innego zdania. Płyta niesamowicie mi się podoba, a opinia tutaj jest nieuzasadniona. Nie wydaje mi się, żeby wokal był jakoś przyćmiewany".
A teksty są naprawdę w porządku.. może koleżanka musiałby się nauczyć słuchać? coś może taką a nie inna kompozycją autor chce przekazać.
peace.
rss
przysłano: 8 września 2013 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło