Muzyka

Woodstock '69

Pierwszy festiwal organizowany w Bethel, małym miasteczku niedaleko Woodstock odbył się w dniach 15-17 sierpnia 1969 roku. Ten trzydniowy koncert zapisał się w historii jako jeden z pierwszych wielkich zlotów młodzieżowych w latach 70-tych.

Pierwszy festiwal organizowany w Bethel, małym miasteczku niedaleko Woodstock odbył się w dniach 15-17 sierpnia 1969 roku. Ten trzydniowy koncert zapisał się w historii jako jeden z pierwszych wielkich zlotów młodzieżowych w latach 70-tych. Mimo iż festiwal ten nie był zbytnio reklamowany w mediach, to jednak hasło 'Peace, Love and Happiness' przyciągnęło na farmę Maxa Yassguara ponad pół miliona osób!

 

Amerykańska młodzież epoki dzieci kwiatów, znudzona już polityką i niebezpieczeństwami kapitalistycznego świata, szukała ucieczki w różnego rodzaju środkach odurzających, dlatego też obok pacyfki z gołąbkiem pokoju siedzącym na gryfie od gitary pojawił się nieoficjalny symbol Woodstock'u - liść konopi indyjskiej. Stało się tak również dzięki policji, która na okres trwania festiwalu zaprzestała walki z narkotykami.

 

Pod względem muzycznym festiwal był bardzo udany. Przeważał rock, soul, a także folk i blues. Grały tam między innymi takie gwiazdy jak Jimi Hendrix, The Who, czy Janis Joplin. Natomiast inni jak np. Carlos Santana, czy Joe Cocker swoją sławę zawdzięczają przede wszystkim występom w Woodstock. Nie zaproszono niestety The Rolling Stones, ponieważ obawiano się zamieszek, jakie często towarzyszyły występom Nicka Jaggera. Na festiwal nie przybyła również grupa The Doors, ani Bob Dylan jednak nie można brać tego za złe organizatorom. Przecież i tak udało im się zgromadzić tak wielu znanych artystów.

Organizatorzy byli kompletnie nieprzygotowani na taki ogrom ludzi. Już dziesięć mil przed miasteczkiem tworzyły się ogromne korki, jednak legenda głosi, że ponoć nikt nie użył klaksonu. Brakowało miejsc noclegowych, parkingów i namiotów. Przeszkadzały też problemy z łącznością, a także brak środków higieny.

 

Chłód i deszcz dawały się każdemu we znaki. Problemy były również ze zdobyciem jedzenia, jednak tym razem mieszkańcy pomogli potrzebującym ludziom. Z helikopterów zrzucano koce i środki czystości, a także żywność. Tysiące jaj na twardo ugotowanych przez amerykańskie gospodynie spadło wraz z chlebem na głowy głodnych hippisów (nie dosłownie ;). To właśnie wzajemna pomoc i tolerancja utworzyły ten wspaniały i niepowtarzalny klimat Woodstock'u. Kto kiedykolwiek był na tak wielkim zlocie pewnie wie o co mi chodzi. Idea hippisowska znakomicie zdawała tam egzamin. Festiwal był wielką wioską miłości, przyjaźni i pokoju.

 

Zła pogoda i kiepska widoczność, a także nie najlepsze nagłośnienie nie przeszkodziły jednak w zabawie. Młodym ludziom nie trzeba dużo do szczęścia - trochę muzyki, trochę alkoholu (lub innych środków odurzających) i jest super. Tak było też na Woodstock'u. Rozentuzjowana młodzież obrzucała się błotem. Bardzo popularne stały się kąpiele błotne, przez innych nazywane też taplaniem. Kompletnie wymazani ludzie byli wszędzie. Wyglądało to bardzo imponująco, ponieważ nie często mamy okazję oglądać takie widoki.

 

Woodstock stał się symbolem tamtych czasów. Myślę, że dopóki istnieje muzyka, dopóty będziemy pamiętać o wydarzeniach z tamtych lat. Dowodem tego mogą być ostatnio organizowane zloty - Woodstock 1994, a także Przystanki Woodstock organizowane przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i Jurka Owsiaka.

Arek Janicki

Arek Janicki premium

39 Amsterdam
149 artykułów 2 teksty 46 prac 8 nagrań 763 komentarze
pomysłodawca i założyciel portalu
Komitet Centralny


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
allumette
allumette 24 lipca 2004, 11:56
Tekst całkiem w porzadku, jednak zakończenie fatalne. Pseudo przystanek Woodstock Jerzego Owsiaka nie ma nic wspolnego z tym z roku 69. To co organizuje owsiak to czysta komercja majaca na celu promowanie jego marnej osoby.
Fred
Fred 25 lipca 2004, 21:23
allumette - Ciekawe skad to mozesz wiedzieć skoro nie byłes na tym pierwszym woodstocku a zapewne na drugim też (bo nie mówiłbyś takich bzdur gdybyś był). A i może wyjaśnisz jeszcze po co Owsiak miałby się promować ? A tak na marginesie to żadna promocja organizować takie festiwale bo większość naszego katolickiego kraju jest im przeciwna a ich złość przechodzi na osobę Owsiaka !
3kolorowy
3kolorowy 25 kwietnia 2007, 18:06
to nie do woodstoku ale do rastafari które nie jest subkulturą tylko drogą życia piszesz że cesarz nazywał sie Rasta Farii a on nazywal się Ras Tafari Makkonen co znaczy Książe niezwyciężony Makkonen
DAREK
DAREK 3 sierpnia 2007, 16:24
tekst - super , ostatnie zdanie - KOSZMAR !!!
171h
171h 18 lipca 2016, 11:06
ktos kto nie byl na naszym woodzie nie powinien sie wypowiadac a Jurek boli was ze ktos coś robi i ze za to zyje -masakra-polskie buraki mam nadzieje ze wasze dziecie nie beda potrzebowaly inkubatora bo to dzieki owsiakowi je macie
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 14 lipca 2016 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca