Muzyka

Austra wraca do Polski

Zgodnie z obietnicą Austra w tym roku odwiedzi Polskę. Pod koniec października grupa pod wodzą charyzmatycznej Katie Stelmanis zagra nad Wisłą 3 koncerty. Jako support przed kanadyjską gwiazdą wystąpi rezydująca w Nowym Jorku Kolumbijka - Ela Minus.
Od czasu znakomitego debiutu "Feel it Break" Austra to - obok Grimes i Crystal Castles - wizytówka kanadyjskiego electro-popu. Do Polski wraca w ramach trasy promującej nowy album "Future Politics". Występy odbędą się 25 października w gdańskim B90, dzień później w klubie Kwadrat w Krakowie i na koniec - 27 października w warszawskim Niebie.

Katie Stelmanis, która jako nastolatka uczyła się klasycznego operowego śpiewu założyła zespół z przyjaciółką ze szkolnych czasów Mayą Postepski (znaną także z projektu Trust), która zaraziła ją fascynacjami ze świata muzyki elektronicznej i techno / electro. Efektem ich przyjaźni i współpracy jest unikalny styl Austry, zachwycający mrocznym, nieco gotyckim, glamour i queer-popową zmysłowością.

"Future Politics" - trzeci album zespołu jest w karierze grupy pozycją wyjątkową. To nie tylko zbiór znakomitych piosenek, ale też swego rodzaju radykalny manifest na niespokojne czasy, jak mówi Katie: "zobowiązanie do walki z dystopią, mroczną wizją przyszłości (...) Nie chodzi o politykę, ale o przekraczanie granic na każdym polu". Stelmanis w tej artystycznej walce wspierają: wspomniana już Maya Postepski, a także Dorian Wolf i Ryan Wonsiak. Kanadyjczycy stworzyli kolekcję utworów, które świetnie sprawdzą się zarówno na parkiecie jak i na słuchawkach, a równocześnie niosą mocne ideowe przesłanie na kolejny rok: wiarę w kreatywność, siłę wyobraźni, wspólny protest wobec ucisku i mrocznych czasów. To kompozycje, w których mocne beaty, syntezatorowe melodie i wspaniały głos Stelmanis budzą do życia, tańca, miłości.

Stelmanis (z pomocą Postepski) nagrywała album w Montrealu i Mexico City. - Zanurzyłam się w meksykańską kulturę, magiczny realizm tamtejszej niezwykłej, choć brutalnej historii - wspomina. Zamykający album utwór "43" to przypomnienie historii 43 studentów, którzy w 2014 roku zaginęli w Iguala, w stanie Guerrero. Także okładka przenosi nas w meksykańskie realia: trafiło na nią zdjęcie z rancza Cuadra San Cristóbal, projektu sławnego architekta Luisa Barragána. Katie inspirowali też meksykańscy producenci łączący elektronikę z tradycyjnymi wpływami folku choć przyznaje, że duży wpływ mieli na nią także twórcy europejscy - od Leny Willikens związanej z kultową dla fanów techno oficyną Cómeme po Massive Attack. To artyści, którzy rozumieją, że dancefloor może być źródłem radykalnych idei i radykalnych przyjemności.

W Polsce Katie z zespołem grali już kilkukrotnie, a ich występy były wyprzedane. Wiosną z powodów zdrowotnych Kastie odwołany został koncert w stołecznym Niebie, jednak zgodnie z deklaracjami, zespół wraca do Polski.

Bilety już w sprzedaży: Biletomat.pl, Eventim.pl oraz salony EMPiK, Mediamarkt, Saturn.

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
źródło: megafon.pl
przysłano: 11 września 2017 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca