Jak działa „Stazione Termini”?

Plastiki

18–19 lipca 2019

Biedny Ja, Suka i Jej Nowy Koleś

19 lipca 2019

Pociągi pod specjalnym nadzorem

18 lipca 2019

Miarka za miarkę

27–28 lipca 2019

Obrzydliwcy

28 lipca 2019

Irańska konferencja

27–28 lipca 2019

Harper

6–7 lipca 2019

Stazione Termini premiera: 22 października 2010 Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego

 

„Akcja tej pantomimy rozwija się w przestrzeni terminalu kolejowego, będącego zarówno miejscem realnym, jak i metaforą kondycji wewnętrznej człowieka” pisze w programie „Stazione Termini” reżyser i aktor Marek Oleksy. Wyznacza przy tym, zda się, podstawę spektaklu – zasadnicze założenie, dzięki któremu możliwe jest intuicyjne, pierwotne zrozumienie treści, poprzedzające intelektualny proces przetworzenia. W obszarze tej metafory spełnia się istota widowiska jako pantomimy – sztuki, która (przynajmniej w tradycji europejskiej) przemawia do na ogół mniej uświadomionych mechanizmów percepcyjnych widza (zupełnie wszak innych niż te, za których sprawą odbieramy tekst dramatyczny i jego realizację na scenie), do naturalnej umiejętności odczytywania znaczeń gestów bez opracowania pojęciowego.

 

            Spektakl zaczyna się śpiesznym pochodem postaci wzdłuż scenicznego dworca Termini. Właściwa fabuła wywiązuje się gradualnie z kontaktu – od spojrzenia, drobnego gestu, do form coraz to bardziej skomplikowanych: nierzadko na poły tanecznych partii granych przez pary lub więcej postaci. Podstawą narracji jest interakcja, działanie wyzwalające odpowiedź i pobudzające do dalszych działań, to w interakcji przejawia się większa część każdej roli[1]. „Zatomizowany przekrój społeczeństwa”[2], jak mówi o sztuce sam Marek Oleksy, przejawiać się musi przecież właśnie w chwilowych i ustalanych na dłużej współzależnościach. Emocje, stany oraz procesy, jakie przypisać można i szerszej grupie, obrazuje (pars pro toto) zbiorowość społeczna tytułowego dworca Termini. Zarazem jednak – jeśli terminal jest „metaforą kondycji wewnętrznej człowieka” i w stwierdzeniu tym „człowieka” potraktujemy jako jednostkę – reprezentowane przez grupę społeczeństwo określać będzie (toto pro pars?) stan tejże jednostki[3]. Czy nie można zatem traktować postaci – a także i scen całych, i sztuki – jako wycinka ze świadomości obserwatora i uczestnika relacji społecznych? Interakcje te odbywają się w przytomności odbiorcy, który najpewniej dokona więc projekcji własnej „kondycji wewnętrznej” na „człowieka”, jakiego metaforycznie przedstawiać chce sztuka – na scenie widzi wszak także swoją świadomość: spektakl, którego jest świadkiem i uczestnikiem (rację ma więc Paweł Kaczorowski, porównując przestrzeń sceniczną do tafli lustra[4]). Uważam, że to właśnie czuje, czy może względem późniejszej refleksji: przeczuwa, widz pantomimy „Stazione Termini”.

 

Uwzględniając te założenia lub odcinając się od nich, pod uwagę zaś biorąc akcję, sposoby narracji, realizacje postaci czy scenografię, wytyczyć można wiele kompletnych (choć niewykluczone, że w wielu przypadkach znoszących się wzajem) szlaków ostrożnej interpretacji. Wydaje się jednak, że żaden z nich nie jest konieczny dla zaistnienia pantomimy – to warstwy wyższe, wzbogacające twór podstawowy, oparty w całości o metaforę kondycji wewnętrznej, jaka chyba tylko w „teatrze bezsłownej prawdy”[5] zaistnieć może jako byt ciągły, spójny i przekonujący.

 

Michał Slotwiński

Nisza Teatralna – Grupa Wrocławska

 

 

Stazione Termini

premiera: 22 października 2010

 

scenariusz i reżyseria: Marek Oleksy

scenografia: Jan Polivka

muzyka: Cezary Duchnowski

w wykonaniu Agaty Zubel i Cezarego Duchnowskiego

kostiumy: Elżbieta Terlikowska

współpraca choreograficzna: Piotr Biernat

 

obsada:

Izabela Cześniewicz, Maria Grzegorowska, Anna Nabiałkowska, Aneta Piorun, Monika Rostecka-Komorowska, Katarzyna Sobiszewska, Artur Borkowski, Mateusz Kowalski, Marek Oleksy, Radomir Piorun, Krzysztof Roszko, Mariusz Sikorski

 

adepci Studia Pantomimy:

Agnieszka Charkot, Agnieszka Dziewa, Sara Golc, Zbigniew Bodzek, Marcin Połoniewicz, Krzysztof Szczepańczyk, Hubert Żórawski

 

http://pantomima.wroc.pl/repertuar/24

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


[1] Może z wyjątkiem niezmiernie ciekawych postaci Mimów, wyodrębnionych przez wyrazistszą celowość gestów i względną autonomiczność zachowań.

[2] Magda Podsiadły, Marek Oleksy: Sen mima, [online:] http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,7101214,Marek_Oleksy__Sen_mima.html

[3] Skąd znów droga otwarta do uogólnienia, rozciągnięcia kategorii jednostki do kategorii typu jednostki.

[4] Paweł Kaczorowski: „Stazione Termini”, [online:] http://www.wywrota.pl/db/artykuly/17828_stazione_termini_pawel_kaczorowski.html

[5] Teatr bezsłownej prawdy to tytuł zredagowanej przez Wojciecha Chudego monografii „Sceny Plastycznej” Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego; użyty przeze mnie jako wyrażenie o znaczeniu ogólniejszym. Bo czyż nie powinna być pantomima właśnie „teatrem bezsłownej prawdy”?

Nisza Teatralna

Nisza Teatralna

9 Wrocław/Warszawa
49 artykułów


przysłano: 20 sierpnia 2010 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło