Muzyka

Nick Cave & The Bad Seeds - No More Shall We Part

Cave często odwołuję się do motywu wiary. Boskość jest doskonałym punktem obserwacyjnym słabości człowieka. Krzycząc „Hallelujah” opuszcza dom. Niestety zbawieniem nie jest wiara ani nadzieja.
Kylie Minogue zapytana jak to jest pracować z Nick’iem Cave’em odpowiedziała „dopiero teraz wiem co to znaczy depresja”. Przez większość słuchaczy kojarzony jest jedynie z balladą „Where the wild roses grow” która pojawiła się na płycie „Murder Ballads” w 1996 roku. Od tamtej pory dla zbiorowej świadomości pojawił się jedynie w teledysku „Fifteen feet of pure white snow” promującym płytę „No More Shall We Part”. Niestety utwór nie miał szans stać się hitem. Za bardzo odstawał od powszechnie przyjętej formy.

Utwór zupełnie inny od tego co można usłyszeć w stacjach radiowych. Płyta też zupełnie nietypowa. Nawet jak dla zwariowanego Australijczyka. Znacznie bardziej wyciszona. Mniej agresywna. O ile na „Murder Ballads” tematem były okrutne zbrodnie, tragedie ofiar i przemyślenia przestępców których poznajemy z imienia i nazwiska. To „No More Shall We Part” opowiada historię cierpienia anonimowej jednostki. Osoby wrażliwej, z iskrą obłędu w oczach.

„As I Sat Sadly By Her Side ” otwiera drzwi do tego świata. Jakby spis treści całego albumu. Jest smutek, bliskość, kobieta i Bóg. Z tych elementów mieszanych ze sobą w różnych ilościach i konfiguracjach powstają poszczególne utwory.

Cave często odwołuję się do motywu wiary. Boskość jest doskonałym punktem obserwacyjnym słabości człowieka. Krzycząc „Hallelujah” opuszcza dom. Niestety zbawieniem nie jest wiara ani nadzieja. Choremu pomoże jedynie pielęgniarka. Bóg jest daleko w niebie. Cierpienie jest tu na ziemi. Zawsze blisko człowieka. Wzywając Boga chce zagłuszyć jego obecnością otaczający ból. Stwórca nie pojawia się. Nie przemawia. Nie zwraca zmysłów. Dlatego „God Is In The House” to tylko sarkastyczna projekcja idylli. Jest to tak słodka wizja, że ani przez chwilę nie wydaje się realna. Idealne miasteczko poświęcone Bogu, gdzie nie ma czarnych kotów, nie pociąga. Brakuje w nim prawdziwego życia. Brakuje szaleństwa które jest jak przyprawa nadająca życiu smaku.

Wiele tematów poruszanych na krążku może wydawać się obcych dla młodego słuchacza. Pojawiające się żony i dzieci przedstawiane są przez pryzmat człowieka który wiele przeżył ( nie raz przecierpiał ) w ciągu życia. Mimo to każda miłość traktowana jest jak pierwsza. Każde uczucie jest niepowtarzalnie i jedyne. Ta uniwersalna prawda dociera do każdego bez względu na wiek, czy bagaż życiowy.

Płyta została stworzona przez doświadczonych artystów którzy precyzyjnie definiują i osiągają swój cel. Doskonale budują nastrój i dopracowują każdy szczegół. Na pewno warto choć raz w życiu ją przesłuchać i choć na chwilę uciec od zrównoważonego świata i krainę historii opowiadanych przez Nick’a Cave’a.

Dominik

Dominik Meller Dominik premium

36 potrójne miasto na północy Polski
122 artykuły 1 nagranie 577 komentarzy
Od zawsze sądzi, że przesłuchał o jedną płytę za mało. Uwielbia opowiadać, szczególnie o muzyce. Uzależniony od koncertów i żywej kultury. Jak sam mówi, ma słabość do pięknych rzeczy. Dużo słów o muzyce.
Zasłużeni dla serwisu


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
nF
nF 8 pazdziernika 2006, 22:20
Ucieczka od zrównoważonego świata? Przepraszam?
sycyl
sycyl 4 grudnia 2006, 14:40
dla mnie najlepszy cave a oh my lord jest poprostu z tym obłędem w oczach
PIOTREK
PIOTREK 8 grudnia 2006, 23:54
UWIELBIAM TĘ PŁYTĘ, UWIELBIAM I TO Z DUŻYCH LITEREK NIE TYLKO Z DUŻEGO "U" ALE TEŻ "W" "I" "E" "L""B" "I" "A" "M"
by my
by my 25 grudnia 2006, 12:35
hallelujah mocne...
chyba lepsze od my lord
mhoram@wp.pl
mhoram@wp.pl 17 kwietnia 2007, 00:25
Tu nie ma utworow mocnych i slabych (jak w calej Tworczosci Cave'a). Tu jest kondensacja tego co siedzi w ludziach - gleboko pod pokladami usmiechow i codziennej blazenady. Nick Cave opowiada nam o nas. Opowiada nam prawde ktorej byc moze chcielibysmy nigdy nie slyszec. Warto zastanowic sie przed wsluchaniem sie w jego slowa....bo nie ma odwrotu.
przysłano: 8 pazdziernika 2006


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca