Muzyka

CocoRosie - Noah's Ark

Gdyby tak zebrać swoje ulubione zabawki z dzieciństwa, wszystkie zasłyszane kołysanki nucone nad łóżeczkiem przez mniej lub bardziej znane „ciocie”. Do tego wszystkiego dodać niekończące się kocie spacery i odrobinę nocnej elektroniki otrzymalibyśmy płytę CocoRosie.
„Noah’a Ark” to druga płyta miauczących sióstr Casady. Dziewczęta pośród całego muzycznego chaosu panującego obecnie na świecie odnalazły swój własny kawałek rzeczywistości. Bardzo odległy od obszarów zainteresowania mediów czy innych opiniotwórczych źródeł. Za pomocą kilku instrumentów budują bardzo intymny nastrój. Pierwsze zetknięcie z płytą można porównać jedynie do długiej sesji z mruczącym kociakiem na kolanach. Stan odprężenia i zadowolenia.

CocoRosie udało się stworzyć utwory które nie mają swojego odpowiednika w żadnym ze znanych nurtów muzycznych. Są prawdziwymi unikatami. Nawet ciężko doszukiwać się inspiracji. Ich styl jest od razu rozpoznawalny.

Zamiast wykorzystywać drogie syntezatory i samplery użyto dźwięków wydawanych przez proste dziecięce zabawki. Utwory to proste ballady śpiewane przy akompaniamencie fortepianu. Udowadniają, że do stworzenia prawdziwie pięknych utworów zbędne są wyrafinowane ozdobniki i melodyjne zawijasy. Stawiają na prostotę trafiającą bezpośrednio do serca.

Jedyną frywolnością na jaką sobie pozwolono jest język francuski pojawiający się w kilku piosenkach. Gdzie, tak jak w „The Sea Is Calm”, przeplata się z angielskim. Nie można nie wspomnieć o pojawieniu się Antonego z Antony and the Johnsons w genialnym utworze „Beautiful Boys”. Moim zdaniem, jednej z najlepszych [chociaż jakiekolwiek wartościowanie jest bezcelowe] kompozycji na płycie.

„Noah’a Ark” jest płytą nietuzinkową, stanowiącą nową jakość. Absolutnie nie do zaszufladkowania. Chociażby z tego powodu warto po nią sięgnąć. Wnosi tyle do świata muzyki ile jeden mały kot do życia całego domu.

Dominik

Dominik Meller Dominik premium

37 potrójne miasto na północy Polski
122 artykuły 577 komentarzy
Od zawsze sądzi, że przesłuchał o jedną płytę za mało. Uwielbia opowiadać, szczególnie o muzyce. Uzależniony od koncertów i żywej kultury. Jak sam mówi, ma słabość do pięknych rzeczy. Dużo słów o muzyce.
Zasłużeni dla serwisu


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
p4nn44nn4
p4nn44nn4 30 lipca 2007, 22:45
zgadam sie, bardzo piekna muzyka.. po raz pierwszy uslyszalam nagran z festiwalu na Malcie w poznaniu gdzie CocoRosie mialo okazje grac,od razu przypadlo mi do gustu.na prawde.. az brak slow.. :)
przysłano: 8 grudnia 2009 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca